- Twój tata nie może mnie codziennie podwozić do szkoły. Wybij mu to z głowy. Przyjechałam z wami ten jeden jedyny raz, a potem będę chodziła pieszo i mówię serio - powiedziałam do Stefana, z którym właśnie szłam do szkoły. Pierwszy raz, odkąd spędziłam kilka tygodni na załamywaniu się. Okazało się, że chłopak zapisał się do tej samej klasy, co ja i w sumie miał lepiej. Będzie pierwszy dzień w szkole, więc nauczyciele nie usiądą na nim przez zaległości. Z drugiej zaś strony jestem teraz boginią. Nadrobię to nowymi umiejętnościami, które coraz bardziej dojrzewały. Moja pamięć zaczynała być niezawodna.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Paulina. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Paulina. Pokaż wszystkie posty
piątek, 5 kwietnia 2013
sobota, 22 grudnia 2012
ROZDZIAŁ 11. ANIOŁ EMANUEL
- Camille, ja idę dziś do szkoły. Nie mogę od tak sobie jechać na zakupy do miasta... - Zaczęłam. Nie uśmiechało mi się jechać z nią na zakupy. To brzmiało podejrzanie, choć nie wiem, co cioteczka mogłaby mi takiego złego uczynić na zakupach. Może potrzebowała tragarza? Przydałoby mi się zmienić styl, a przy niej nie miałabym z tym problemu... Jednakże zakupy z drogą Camille? Jakoś tak... Nie pasowało mi to. Zazwyczaj mnie unikała i czemu nagle po raz pierwszy w życiu, postanawia poświęcić mi swoje cenne minuty życia? Nie. Postanowiłam, że dziś sobie je odpuszczę, zakupy w sensie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)